Menu dodatkowe

Wyszukiwanie

 

Droga przemiany

ks. Franciszek Zawadzki

Wprowadzenie

Droga krzyżowa to Twoja droga Panie, Jezu Chryste. Krzyż niesiony przez Ciebie zostawił ślady na tej drodze. Chcemy wspominać Twoją drogę krzyżową, gdy od pałacu Piłata, poprzez wąskie ulice Jerozolimy, także po kamienistych wybojach drogi na Golgotę dźwigałeś krzyż – pogański znak hańby i narzędzie okrutnej tortury. Chcemy wspominać, bo dziś krzyż jest znakiem chwały i triumfu miłości, którą całkowicie zmieniłeś znaczenie wszelkiego cierpienia, upokorzenia i śmierci. Taka jest moc Twojej miłości – ona ma moc przemiany. Zamieniłeś wodę w wino podczas wesela w Kanie, zmieniłeś życie tak wielu chromych, niewidomych i sparaliżowanych, zmieniłeś znaczenie krzyża i śmierci a dziś chcesz przemienić nas. Chcesz nas przemienić, byśmy pośród współczesnych krzyżowych dróg, którymi kroczymy, nie zatracili tego co najważniejsze – miłości, ludzkiej godności, nadziei, że krzyż jest bramą życia. Duchu Święty, otwórz nasze serca na przemieniającą moc krzyża Chrystusowego.

Stacja I Jezus na śmierć skazany

Wyrok podpisany przez Piłata był niesłuszny. Cały proces Jezusa był niesprawiedliwy. Zebrany w pośpiechu żydowski Sanhedryn, świadkowie mylący fakty, zmanipulowany tłum, zaszantażowany sędzia. Owego dnia, pałac Piłata stał się miejscem ogromnej niesprawiedliwości i krzywdy. Krzywda może wdeptać w ziemię. Ty jednak Jezu, także w tym wydarzeniu widzisz szansę na pełnienie swojej misji. Twoja pełna godności postawa każe Piłatowi stwierdzić: „Ecce homo – Oto człowiek”! Przemieniłeś Jezu tamten poranek hańby w czas, w którym zajaśniała moc Twojej godności. Przemień, Panie, nasze serca, byśmy doznając krzywd przebaczali naszym prześladowcom i swoją postawą świadczyli, że nic nie jest w stanie zniweczyć w nas godności dzieci Bożych, odkupionych Krwią Twoją.

Stacja II Jezus bierze krzyż

Wziąć krzyż to przyjąć na siebie obowiązek – wziąć odpowiedzialność. Ty, Jezu, biorąc krzyż, bierzesz tak naprawdę do rąk ów kielich, który jest dopełnieniem Twojej misji. Pewnie, gdybyś nie wyciągnął tak ochoczo rąk po ten haniebny znak, rzymscy żołnierze szybko znaleźliby kogoś, kto zostałby zmuszony do zaniesienia belki krzyża na Golgotę. Ty jednak nie chcesz na innych złożyć odpowiedzialności za swoją misję. Przemieniłeś, Panie, haniebną belkę krzyża w znak Twojej za nas odpowiedzialności. Przemień nas, Panie, byśmy nigdy nie szukali łatwych rozwiązań w naszym życiu kosztem składania na barki bliźnich odpowiedzialności za nasze zadania.

 

Stacja III Jezus upada po raz pierwszy

Pierwszy upadek wydarzył się na początku drogi krzyżowej. Taki upadek potrafi zniechęcić. Do końca misji jeszcze daleko a już widoczne się stało, że nie będzie to łatwa droga. Ty jednak przemieniłeś upadek w moc – nie siłą mięśni ale siłą miłości do nas, która stała się wezwaniem, by pójść dalej. Jezu, wstający mimo tego ciosu, który tym upadkiem został zadany resztkom Twojej ludzkiej wytrzymałości, przemień nasze serca, by nie zniechęcały się zbyt szybko, by gleba naszych serc nie była zbyt płytka, nie przynosząc plonu z uwagi na tak zwany słomiany zapał i byśmy nie poddawali się, gdy tylko pojawią się trudności.

Stacja IV Spotkanie Jezusa z Matką

Maryja towarzyszyła Ci w drodze. A Ty niosłeś krzyż. To było już po pierwszym upadku, gdy iść i dźwigać ciężar było jeszcze trudniej. Chciałeś do końca wytrwać w pełnieniu woli Ojca. Byłeś skupiony na zadaniu. Kiedy jednak dostrzegłeś w tłumie swoją Matkę, skoncentrowałeś się na niej – na bliskiej Ci osobie. Panie Jezu – cała Twoja droga przez palestyńską ziemię, każde Twoje słowo i gest były wyrazem Twojego pochylenia się nad człowiekiem z miłością. Nie zmieniłeś tej postawy także wtedy, gdy cierpienie, poczucie krzywdy i mobilizacja, by nie zawieść, mogły stać się zrozumiałym usprawiedliwieniem. Przemieniłeś trud krzyżowej drogi w spotkanie. Przemień nasze serca na wzór Twego, byśmy bardziej niż na sobie byli skoncentrowani na towarzyszach naszej drogi krzyżowej.

Stacja V Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi

Czy ciężar krzyża mógł przerazić Szymona? Wydaje się, że skoro był rolnikiem, a wracał przecież z pola, był nawykły do ciężkiej pracy. Przerażać mogło go coś innego – że gapiący się tłum pomyli go ze skazańcem, że zostanie wyśmiany, popchnięty, oberwie kamieniem, którymi rzucano w przekonaniu, że warto przyłożyć rękę do wykonania sprawiedliwego wyroku i jasno pokazać, że ze złoczyńcami nie chce się mieć nic wspólnego. Jak wiemy Szymon pomógł w dźwiganiu krzyża – nie zdezerterował. To Ty, Panie, przemieniłeś jego serce, by było zdolne podjąć właściwą decyzję. Przemień i nasze serca, byśmy zawsze stawali po stronie uciśnionych i słabych.

Stacja VI Weronika ociera twarz Jezusowi

Jak przekazuje tradycja na chuście, którą Weronika otarła twarz Jezusa pozostało odbicie Jezusowego oblicza. Zwykła chusta dzięki zaangażowaniu Weroniki i przepełnionej boską miłością wdzięczności Jezusa stała się ikoną. Daj nam, Panie, zrozumieć, że służyć Tobie i bliźnim możemy przede wszystkim tymi małymi oznakami dobroci.

 

Stacja VII Jezus upada po raz drugi

Drugi upadek wypada w połowie krzyżowej drogi. To trudny moment kiedy może pojawić się w ludzkim umyśle łatwe usprawiedliwienie – i tak zrobiłem już wiele, teraz mogę wreszcie zadbać o siebie, pomyśleć o swoich potrzebach, niech inni też coś zrobią. A Ty, Jezu, wstajesz i idziesz dalej dźwigając krzyż. Nie usprawiedliwiasz się. Przemieniasz w miłość swój upadek w połowie drogi na Golgotę, bo chcesz wyrwać nas z ospałości i nie pozwolić nam zadowolić się połowicznymi dokonaniami na drodze ewangelicznej miłości.

Stacja VIII Jezus spotyka płaczące kobiety

Kobiety stojące przy drodze na Golgotę nie kpiły, nie rzucały kamieniami, nie przeklinały. Płakały. Mogłoby się wydawać, że postawa taka, tak różniąca się od brutalności tłumu, może spotkać się z pochwałą. A Ty Jezu mówisz do nich: „nie płaczcie”. Jakbyś chciał nam powiedzieć, że wtedy, gdy idziemy krzyżową drogą, a jeszcze bardziej gdy towarzyszymy innym w niesieniu krzyża same słowa a nawet płacz i najpiękniejsze uczucia nie wystarczą. Przemień nas, Panie, byśmy nie tylko mówili o miłości, ale kochali; nie tylko płakali nad biedą, ale jej zaradzali; nie tylko modlili się w pięknie ozdobionych świątyniach, ale żyli Twoją Ewangelią w najbardziej szarych miejscach współczesnego świata.

Stacja IX Jezus upada po raz trzeci

Być może trzeci upadek miał miejsce na samym szczycie Golgoty. Może nawet rzymscy żołnierze nie zabiegali, by skazaniec się podniósł – pozostało jeszcze tylko zedrzeć szaty i przybić do krzyża. Być może nie miałeś, Jezu, już siły, by wstać. Może przyjąłeś tę słabość, by zebrać siły, bo wiemy że jeszcze później padło z Twoich ust wiele ważnych słów. Przemieniłeś tę słabość w przygotowanie do ważnego dzieła. Nie daj nam bać się słabości tak bardzo, by nas paraliżowała. Daj nam pamiętać, że Bóg jest większy od wszelkiej słabości.

Stacja X Jezus odarty z szat

Jak wiemy rzymscy żołnierze chcieli wzbogacić się na śmierci skazańca – podzielili między siebie Jego szaty a los rzucili o Jego suknię. Ludzka chciwość nie zna granic przyzwoitości. Okradli Cię ze wszystkiego Jezu, zostawili tylko ciało. Może chcieli Cię poniżyć jeszcze bardziej. Ale nie wiedzieli, że Ty nawet ciało byłeś gotów oddać. Kilka godzin wcześniej powiedziałeś – bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje. Sytuację poniżenia przemieniłeś w obdarowanie zbawiennym pokarmem. Nie daj nam, Panie, w obliczu jakiegokolwiek poniżenia, utracić wiary w godność, którą nas okryłeś.

 

 Stacja XI Jezus do krzyża przybity

Na początku krzyżowej drogi sam wziąłeś krzyż w swoje ręce. Teraz zniewolono Twoje ręce, przybijając je do krzyża. Ty jednak wciąż byłeś wolny. Byłeś tak bardzo wolny, że przebaczyłeś łotrowi, że modliłeś się za prześladowców, że wołałeś do Ojca. Przemieniłeś zniewolenie w wolność, która jest w stanie poruszać niebiosa. Przemień nasze rozumienie wolności, by nigdy nie było hołdowaniem własnym zachciankom.

Stacja XII Jezus umiera na krzyżu

Przemieniłeś śmierć w życie. Z Twojego boku wypłynęła krew i woda dając początek życiu, które trwa w sakramentach sprawowanych w Kościele. Przemień nasze myślenie, Panie. Niech życie będzie dla nas czymś więcej niż pokarm. Niech śmierć ciała nie trwoży nas tak bardzo jak śmierć, którą niesie grzech.

Stacja XIII Jezus zdjęty z krzyża

O zdjęcie ciała Jezusowego z krzyża zabiegali znamienici mieszkańcy Jerozolimy. Musieli mieć łatwy dostęp do namiestnika rzymskiego – Piłata, nie obawiali się dyskusji z wysokiej rangi urzędnikiem. A Piłat się zgodził. Zdjęcie z krzyża zaś odbywało się w pośpiechu z uwagi na zbliżający się szabat. To wszystko zajmowało Twoich przyjaciół, Ty zaś, Panie, jak poucza nas wiara Kościoła, „wstąpiłeś do otchłani”. Nadal pełniłeś swoją misję wyrwania ludzkości z mocy śmierci. Wyprowadziłeś nawet ze śmierci do życia tych, którzy dawno umarli. Nas podźwignij z grobu grzechów.

Stacja XIV Jezus złożony do grobu

Twoje złożenie do grobu przemieniło nasze myślenie o grobie. Twój grób jest zadziwiający – jest pusty. Do Twojego grobu w Jerozolimie nie idziemy po to, by spotkać Ciebie. Nie ma Cię tam – zmartwychwstałeś. O Twoim grobie można myśleć jako o znaku życia. Duchu Święty, kieruj stale nasze myśli ku naszemu prawdziwemu mieszkaniu, które jest w niebie.

Zakończenie

Panie Jezu, niech nas przemieni Twa łaska i niech nas doprowadzi poprzez rozważanie przemieniającej mocy Twojego krzyża, do pełnego radości świętowania chwały Twojego zmartwychwstania, które jest wzorem tej przemiany jakiej i w nas chcesz dokonać na wieki wieków.

 

Lumen.TV

  < 

Święta

Środa, XI Tydzień zwykły
Rok C, I
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Zygmunta Gorazdowskiego, prezbitera

Blok reklamowy

Licznik

Liczba wyświetleń:
3490846

Zegar

Statystyki

Brak własnych statystyk

Sonda